wtorek, 30 czerwca 2015

"Love Story" - Park Chanyeol [OS]


Numer/number: 1# 
Autor/autor: Hyun Ae
Tytuł pierwotny/primary title: "Love story"
Tytuł alternatywny/alternative title: "Historia o miłości"
Z kim?/with who?: Chanyeol 찬열 & you 너
Typ/type: angst, fanfiction, broken story, ballad
Komentarz/comment: Jeden z moich pierwszych scenariuszy.


~*~*~*~*~

Chanyeol, wiesz, że nadal o Tobie myślę? 
Z całych sił. Mocno. Zawzięcie. 
Nie mogę Cię wymazać. Nie mogę zapomnieć tych chwil wspólnie spędzonych z Tobą. Zabrałeś mi tyle cennych sekund, minut, godzin. 
Nadal czuję twoją obecność. Wiem, że jesteś. Dlaczego nie chcesz wrócić? 
Odszedłeś. 

"Jestem Julią
mam lat 23 
dotknęłam kiedyś miłości
miała smak gorzki
jak filiżanka ciemnej kawy..."


Moje serce bije jak szalone. Przestać nie może. 
Aż cała się trzęsę. Nie z zimna, a z miłości która ogarnęła całe moje serce. 
Czuje, dotykam, widzę, pragnę. Radość oplotła cały mój organizm. 
Szczęście jest kochać! Zawsze chciałam jej spróbować. 
Tracić zmysły kiedy Cię zobaczę. Być, trwać razem. Kochać... 
Pomożesz mi czy raczej odejdziesz-zapytałam mile. Ty nie odpowiedziałeś. 
Sądziłam, że odejdziesz, lecz ty zostałeś jeszcze na chwilkę. Dziękuję Yeolie.

"...wzmogła
rytm serca
rozdrażniła
mój żywy organizm
rozkołysała zmysły
odeszła..."

Miłość moja odeszła czy raczej to ty mnie zostawiłeś? 
Znów na Ciebie czekam. Pusto, nikogo na drodze. 
Kazałeś mi czekać. 
Przyrzekłeś. Ciebie nadal nie ma. Czekam. Nic się nie dzieje. 
Ciągle słyszę w moich uszach-Wrócę, kochanie. Poszedłeś i nie wrócisz. 
Zostawisz mnie tak samą? Odszedłeś i znalazłeś inną? Moje serce krwawi. 
Chcesz tego?

"Jestem Julią
na wysokim balkonie
zawisła
krzyczę wróć
wołam wróć
plamię
przegryzione wargi
barwą krwi

nie wróciła..."

Odszedłeś, lecz nie ode mnie. Opuściłeś ten świat na zawsze. 
Płaczę, krzyczę, szlocham. Nie jem, nie piję. Chyba umieram. 
Ponownie powtarzam bezgłośne pytanie. Pomożesz mi czy odejdziesz raczej? 
Odpowiedzi nie dostanę. Chcę Cię znów zobaczyć. Mogę?
Przyjdę do Ciebie na skrzydłach, ty mnie przytulisz i ponownie obdarzysz tym samym promiennym uśmiechem co kiedyś. 
Stoję na balkonie. Czekam aż się ściemni, by wrócić do Ciebie, mój ukochany. 
Błagam niech mnie niebiosa złapią za rękę wtedy już nie będę mogła poczuć mej męki. Będę szczęśliwa u boku Twojego. I już na zawsze będę mogła być i kochać, Ciebie wiernego. I wtedy targnęłam się na swe życie, aby znów poczuć obok mnie twe oblicze.

"Jestem Julią
mam lat tysiąc
żyję-"

Dziękuję za wszystko, Chan. Kocham Cię.
Razem na zawsze. Amen.

6 komentarzy:

  1. To było naprawdę wspaniałe, cudnie Ci wyszedł.
    Nie wiem co jeszcze napisać ^^'
    Weny i chęci do pisania. Hwaiting~!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chcesz mnie zabić ;;;;;;;;
    ♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy ona sie zabiła? @.@
    Ale Channie....co z nim?
    Śliczne to było *.*
    W sensie mi sie tam podobało było napisane tak, jaknym czytała jakąś poezję...wiersz...list...
    Czekam na kolejne scenariusze^^ Weny i hwaiting!

    OdpowiedzUsuń
  4. Coż nie wiem z, której strony to była ballada, ale ok. Szczerze tyłka mi nie urwało, ale mam nadzieję, ze twoje kolejne ficzki będą lepsze ^^ Więc życze weny i powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest jedna z moich starych prac, nie pisałam jej teraz tylko w tamtym roku :) Na tamtym blogu pisali, że to podobne do ballady, więc wpisałam. / CottonCandy

      Usuń
  5. Jest dobrze, ale mogłoby być o wiele lepiej.
    Następne ficzki na pewno będą lepsze ^^!
    Weny~

    OdpowiedzUsuń